Bajeczka·ok. 1 min·Strona 1 z 5
Pewnego popołudnia jeż Kolec obudził się pod krzakiem malin i od razu poczuł, że czegoś mu brakuje. Rozejrzał się dookoła. Liście były na miejscu, kamyk był na miejscu, nawet mrówki maszerowały tą samą ścieżką co zawsze.